Para na życie, reż. Sam Mendes [+rozwiązanie konkursu]

Zacznę od dość kontrowersyjnego spostrzeżenia, że lubię oglądać romanse, kiedy główna para składa się z atrakcyjnych ludzi. W pozostałych sytuacjach mam problem, zwłaszcza kiedy w dodatku ci ludzi są na swój sposób dziwni. (Tak, odezwała się ta normalna ;)). To chyba był powód, dla którego tak bardzo nie podobały mi się 2 dni w ParyżuI początkowo obawiałam się, że Parę na życie również nie przyjmę dobrze.

Burt i Verona spodziewają się nieplanowanego dziecka. Kiedy dowiadują się, że jego jedyni dziadkowie wyjeżdżają do Belgii na 2 lata, postanawiają opuścić dotychczasowy dom i zamieszkać gdzieś bliżej przyjaciół i rodziny. W tym celu udają się w podróż, podczas której odwiedzają rodzeństwo, kuzynostwo, przyjaciół oraz dom rodzinny. W tym czasie weryfikują obraz rodziny, jaką chcieliby stworzyć oraz (zamiast przysięgi małżeńskiej) składają przyrzeczenia mające zobowiązać ich do zrealizowania planu rodzinnego.

Para na życie nie jest komedią, raczej zakwalifikowałabym ją do dramatu. To co mnie w tej parze urzekło, to fakt, że rozmawiają ze sobą. Mówią o swoich pragnieniach i wizjach, o tym co ich boli i czego nie chcą oraz jakich zmian potrzebują. Te rozmowy są fundamentem, na których będzie opierał się ich związek. Ich brak jest główną przyczyną rozstań. Wiem, że teraz trochę psychologizuję, ale uważam, że pod tym kątem film, przoduje na tle innych filmów o miłości i związkach, które wydają się cukierkowato-idealne. A idealny związek reprezentują właśnie Burt i Verona, którzy mogą wydawać się trochę dziwni, ale na pewno nie można zarzucić im brak dojrzałości i „życiowości”. Mają problemy, ale starają się znaleźć dla nich rozwiązanie. Powinno być takich filmów więcej.

Jest to kolejny film obejrzany na stronie niemabolu.pl. Mam nadzieję, że Wy również znaleźliście coś ciekawego na tej stronie. Tymczasem przyszła pora nagrodzić uczestników konkursu, w którym nagrodami są zestawy buli do gry. Bardzo dziękuję wszystkim za udział.

Moje jury, do którego dołączyła się moja mama, ze względu na zachowanie obiektywizmu w doborze zwycięzców, postanowiło nagrodzić co drugiego uczestnika konkursu. Wybraliśmy komentarze: 6, 5 i 2.

A więc serdecznie gratuluję: Maniaczytania, Beti i marczello.

Proszę Was o kontakt mejlowy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *