Jak bardzo chcemy przetrwać (Ajka, reż. Sergei Dvortsevoy)

Premiera 30 listopada!

W ostatnim czasie powstało wiele filmów poruszających tematykę migrantów i uchodźców, ich problemów, tragedii, różnic kulturowych. W niektórych filmach temat ujmowany jest komediowo (choćby we francuskim I znowu zgrzeszyliśmy, dobry Boże), jednak niestety zazwyczaj są to dramaty. Wiele się mówi o uchodźcach pragnących szukać szczęścia w Unii Europejskiej. Z rzadka jednakże dochodzą do nas informacje na temat tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, u naszego największego sąsiada, w Rosji. Może dlatego, że nie wyobrażamy sobie, że ktoś chciałby do Rosji uciekać. A jednak dla Kirgizów, Kazachów, Ormian i wielu innych nacji tworzących kiedyś ZSRR, wyjazd do Rosji, a zwłaszcza do Moskwy to marzenie, alternatywa wobec całkowitego braku perspektyw w ich rodzinnych krajach.

Ajka Siergieja Dworcewoja to film o kirgiskiej dziewczynie nielegalnie przebywającej w Moskwie. Zgwałcona przez policjanta rodzi dziecko, które porzuca w szpitalu. Dręczona skutkami zdrowotnymi porodu i niekarmienia dziecka, poszukiwana przez kirgiską mafię, mieszkając w dramatycznych warunkach, desperacko próbuje zdobyć pracę, by móc spłacić zobowiązania i żyć. Notoryczne napięcie, ból, wiecznie dzwoniący telefon od gangsterów i rodziny, trudności ze znalezieniem pracy to chleb powszedni Ajki. Reżyser doskonale oddaje problemy, z jakimi muszą zmagać się migranci, prześladowani i wyzyskiwani przez wszystkich. Policyjne łapówki, gwałty, wyzysk przez mafię, nielegalna praca za najniższe stawki, brak zapłaty, katastrofalne warunki mieszkaniowe, wieczny strach przed zadenuncjowaniem.

Głównym problemem bohaterki jest jednak niemożność uregulowania pożyczki zaciągniętej na rozkręcenie pracowni krawieckiej. Ciągle krwawiąc, z bolącymi, nabrzmiałymi piersiami, bez grosza przy duszy walczy z niesamowitą wręcz determinacją o przetrwanie. Odnaleziona przez gangsterów grożących jej oraz jej siostrze, w beznadziejnej sytuacji decyduje się sprzedać swoje dziecko, aby uwolnić się od długu.

Trudność z przewidzeniem zakończenia filmu, nieprawdopodobna siła i walka bohaterki z przeciwnościami losu powoduje, iż widz jest cały czas w niesamowitym napięciu. Kamera skierowana wciąż na bohaterkę pozwala śledzić je stan psychofizyczny i stres, jakiemu jest wciąż poddawana. Widz w pewnym sensie czuje ból, z jakim się Ajka zmaga. Wcielająca się w rolę Ajki Samał Jesljamowa doskonale podołała tej roli. Nie jest zatem zaskoczeniem, iż otrzymała za tę rolę Złotą Palmą w Cannes.

Jest to film, na który zdecydowanie warto iść.

Tekst ukazał się w „Ińskie Point” nr 7/2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *