REAKCJA NA MODERNIZM – architektura Adolfa Szyszko-Bohusza

Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie, Gmach Główny
Termin: 23 października 2013 – 22 lutego 2014

Po raz kolejny napiszę Wam o minionej wystawie, względem której mam mieszane odczucia. Chyba pierwszy raz byłam na ekspozycji muzealnej dotyczącej architektury, co ze względu na zainteresowania i obroniony dyplom może wydawać się rzeczą dziwną. Ale oglądanie planów budowli, rzutów z każdej strony i innych rysunków technicznych mnie nie fascynuje. Szczególnie jeśli bryła budynku jest bardzo prosta, a elewacja z każdej strony jest niemal identyczna. Taka jest architektura modernistyczna, która kiedyś budziła zachwyt swoją prostotą i innowacyjnością, dzisiaj zwykle stan tych budynków jest gorszy od tych wcześniej powstałych.

To chyba kryje się w tytule wystawy „Reakcja na modernizm”. Dzisiejsza reakcja na architekturę XX wieku jest raczej dosyć daleka od pierwotnej i całkiem przeciwna tej na budownictwo dawniejsze, które nawet zrujnowane budzi zachwyt. Ekspozycja zwraca uwagę na dwa problemy, tzn. oczywiście, na wiele więcej, ale chcę powiedzieć o dwóch.

Jednym z zagadnień poruszanych na wystawie to dziedzictwo historyczne architektury współczesnej. Nie wiem, czy moje spostrzeżenie jest uzasadnione, ale wydaje mi się, że konserwacja głównie obejmuje zabytki, natomiast wiele budynków modernistycznych i późniejszych zwykle się burzy i na ich miejsce stawia się nowe. Czasem w projekcie uwzględnia się charakterystyczne detale nawiązujące do wcześniejszej budowli, ale zwykle całość ma zupełnie inny design. Jeśli decyduje się na modernizację tego budynku, to ze starego wyglądu pozostaje bardzo niewiele. Mam wrażenie, że nie docenia się tego, że ten stosunkowo niedawno powstały budynek też mówi o pewnym procesie rozwoju architektury, o jej historii. Jego walory estetyczne to już inny problem, do którego jeszcze wrócę, choć sam brak dbałości o przetrwanie tychże – jest faktem wiele mówiącym. Mam też podejrzenia, że słabość architektury modernistycznej tkwi również w samej konstrukcji, która sypie się po kilkudziesięciu latach. Nie wiem, czy przyczyną jest niska jakość materiałów budowlanych czy po prostu zaniedbanie.

Oglądając projekty wciąż mało znanego architekta Adolfa Szyszko-Bohusza zwróciłam uwagę na ich stronę estetyczną. W kilku przypadkach zagospodarowanie przestrzenne budynków było dla mnie zatrważające. Próbowałam zrozumieć zamysł twórcy i zleceniodawców, ich idee i cele. Ale powiem tak, cieszę się, że wiele projektów nie doszło do skutków. Modernizacja miasta nie jest złym pomysłem, pod warunkiem, że nie jest to miasto, którego charakter jest ściśle związany z historią. Albo inaczej, można postawić nowoczesny budynek w miejscu, gdzie nie będzie się on „gryzł” z pozostałą architekturą. Tu na myśli mam przykład budynku „Feniksa” mieszczącego się przy Rynku Głównym. Obecnie elewacja jest artykułowana pilastrami w porządku jońskim, przez co budowla nabrała „historycznego” charakteru, ale przed przebudową Niemców, którzy usunęli także attykę, mocno szpeciła rynek.

kiedyś

dzisiaj

Z jednej strony ważne jest dla mnie zachowanie i konserwowanie śladów każdego odcinka historii architektury, bo dzięki temu możemy śledzić jej rozwój i zmiany. Z drugiej strony, z powodu wątpliwych walorów estetycznych, jakimi (nie)charakteryzuje się modernistyczna architektura (to moje subiektywne zdanie) przyznaję słuszność w tym, że budynki te dzisiaj potrzebują sporo zmian, zabiegów modernizacyjnych, aby móc dostrzec w nich piękno i praktyczność. (Jeśli konstrukcja jest w rozsypce, to na długo te miejsca nam nie posłużą).

Wystawę składającą z się rysunków, plansz, fotografii i makiet zrealizowanych i niezrealizowanych projektów Adolfa Szyszko-Bohuszy dopełnia sam gmach muzeum, w którego projektowaniu brał udział też sam architekt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *