Lektura na Dzień Kota: A gdyby tak ze świata zniknęły koty? – Genki Kawamura

A gdyby tak ze świata zniknęły koty? Na pewno dzisiejsze święto przestałoby mieć rację bytu. Obyśmy się tego nie doczekali. Genki Kawamura stworzył miniaturę prozatorską z faustowskim motywem, który w swej uniwersalności pozwala kolejnym pisarzom i filozofom rozwodzić się na odwieczne tematy dotyczące sensu życia i na wskroś ludzkiej tęsknoty za nieśmiertelnością. Pozwala przedstawić go […]

Moja znikająca połowa – Brit Bennett

Często będzie tu padać pojęcie tożsamości, gdyż nie sposób inaczej pisać o drugiej książce Brit Bennett zatytułowanej Moja znikająca połowa. W jej kontekście przywołuje się czasami określenie wielkiej amerykańskiej powieści, bo poniekąd ma jej cechy: poznajemy kilka pokoleń rodziny na przestrzeni czasu i miejsc, która pozwala bohaterów ukształtować, zmienić, przewartościować. W przeciwieństwie jednak do większości […]

Pierwsza osoba liczby pojedynczej – Haruki Murakami

Nowy Murakami to propozycja na jeden, krótki wieczór. Osiem niedługich opowiadań, prostych w formie i języku, by nie rzec, za zwykłych i zbyt banalnych. Choć takie wydają się na tle twórczości japońskiego autora, którą trafnie opisują takie epitety jak niesamowita, magiczna, wyjątkowa, surrealistyczna. Do tego ostatniego pasuje zaledwie jedno opowiadanie: o gadającej małpie, kradnącej imiona […]

Spotkania z singapurską literaturą

Jak zapowiadałam, w październiku wyszły, aż dwie książki z Singapuru, co na polskim rynku nie zdarza się często. Musiałam po nie sięgnąć, po moim zeszłorocznym, pierwszym spotkaniu z powieścią z tego regionu – szczególnie nie udanym, bo trafiłam na czytadło najgorszego rodzaju, przewidywalna, płytka z licznymi zdaniami kompletnie bez sensu. Mowa tu o Sosie sojowym […]

Premierowo: Stacja Tokio Ueno – Yu Miri

Stacja Tokio Ueno powstała wskutek obserwacji autorki: jak przed planowanym przejazdem rodziny cesarskiej są sprzątane i zamykane na kilka godzin parki, a później wracają bezdomni, by na nowo zbudować swój namiot i pomieścić tam swoje rzeczy. To regularne zjawisko jest kolejnym przykładem dobrze znanego przejawu stwarzania pozorów, ukrywania niewygodnej prawdy przed władzą, a raczej chronienie […]

Poetyka rodziny (Telegraph Avenue – Michael Chabon)

Telegraph Avenue to kultowa, licząca siedem kilometrów długości ulica łącząca śródmieście Oakland z kampusem uniwersyteckim w Berkeley. Powiedziałabym, że to krótsza wersja ulicy Chorzowskiej łączącej Bytom z Katowicami przebiegającej przez Chorzów, gdyby nie jej nastawiony na dynamiczny ruch samochodowy charakter. Amerykańska aleja wzięła nazwę, co nie jest zaskoczeniem, z biegnącej tu linii telegraficznej. Również można […]

N.P. – Banana Yoshimoto

Najnowsza literatura piękna z Japonii przyzwyczaja mnie do interesujących, niekonwencjonalnych, czasem trudnych do opisania, doświadczeń literackich. Ta niezwykłość nie wynika bynajmniej z odmienności kulturowej, ponieważ wspomniana literatura podejmuje uniwersalną problematykę relacji międzyludzkich – to jest chyba zagadnienie, które łączy wszystkie ostatnio przeze mnie czytane książki z tego kraju. Nie inaczej jest z miniaturą prozatorską Banany […]

Święta z Claroscuro: Ostatnie lato rozumu – Tahar Djaout

Święta sporej części osób wydają się znakomitą okazją, by zasiąść z dobrą książką. Nigdy tego nie podzielałam, bo jakkolwiek taki sposób spędzania świąt jest jak najbardziej przyjemny, w moim przypadku trudny do zrealizowania. Przez lata był to idealny czas, by nadrobić długofalowe prace związane z danym etapem edukacji, później, z racji rzadszego bywania w domu, […]

Pszczoły i grom w oddali – Riku Onda

W Serii z Żurawiem szczególnie upodobałam sobie powieści japońskie. Są one przynajmniej dobre, jeśli nie wyjątkowe, i zostają na długo w pamięci, jak np. Kwiat Wiśni i Czerwona Fasola czy zeszłoroczna Dziewczyna z konbini. Najnowsza pozycja z tej serii Pszczoły i grom w oddali Riku Ondy objętościowo jest największa i zapewniająca najwięcej doświadczeń zmysłowych, głównie […]

Wtedy w Loszoncu – Peter Balko

Miesiąc siedzę nad tym tekstem, próbując słowami oddać esencję tej książki. Nie dlatego że jest wybitna i żadne przymiotniki nie odzwierciedlą wielkości tego dzieła – w przeciwieństwie do innych recenzentów nie będę namawiać do tego, by każdy ją przeczytał – u mnie obeszło bez zachwytów. To jednak nie podważa faktu, że w debiutanckiej powieści Petera […]