Nieautoryzowany przewodnik po Barlinku wg powieści „Strzały nad jeziorem” Marty Matyszczak

Zaczęło się tak… Gdzieś na północy Polski, podczas kolejnej tego tygodnia podróży pociągiem wyciągam „Strzały nad jeziorem” – kolejną książkę do czytania. Druga (wcale nie gorsza) połówka jak zwykle pyta, co czytam. Po analizie opisu na okładce, pyta: a wiesz, gdzie leży Barlinek? -Nie. -Bardzo blisko, jeszcze w tym tygodniu tam cię zabiorę. I zabrał. […]

#lekturypasażera w listopadzie

Wiecie, ten cykl tylko bardziej uświadamia mi, jak szybko ten miesiąc zleciał… Moje komunikacyjne podglądactwo nie było tak owocne, jakbym tego oczekiwała, wielu okładek książek nie udało mi się dojrzeć, dlatego ilościowo wyjdzie podobnie, jak w ubiegłym miesiącu, za to została zachowana równość płciowa. A więc lecimy… Kobiety czytały… Święta Miłośniczek Czekolady – Carole Matthews […]

Kryminały pod psem Marty Matyszczak

Kryminały Marty Matyszczak polubiła większość książkowej blogosfery, która miała przyjemność je czytać. Nic w tym dziwnego, kiedy rolę narratora przejmuje kilkuletni kundel ze schroniska. Świat widziany z perspektywy psa, interpretujący ludzkie zachowania ma swój niewątpliwy niskopodłogowy urok. Ponadto psi narrator próbuje przekonać, jak niesłuszne i krzywdzące bywają powiedzonka i przysłowia z psami w rolach głównych. […]

07 zgłoś się! Czyli tropimy przestępstwa.

Tym razem przyszło nam choć częściowo wczuć się w rolę porucznika Borewicza i śledzić tropy, które doprowadzą nas do rozwiązania zagadki: kto, gdzie i jakiego rodzaju przestępstwo popełnił. Odkrycie tych trzech elementów należą do głównych zadań graczy. Drugim zadaniem jest podpowiadanie graczowi, który siedzi po twojej prawej stronie, ponieważ on ma odgadnąć, jakie karty masz […]

Hitchcock pochodzi ze Śląska, czyli „Komisorz Hanusik i Sznupok” Marcin Melon

Kiedy w XIX wieku tworzono wielką literaturę, z jednej strony miała ona nawoływać Polaków do wielkich czynów by uzyskać niepodległość, z drugiej zaś sama w sobie miała ożywiać język ojczysty, jeden z elementów tworzących świadomość narodową. W ostatnich latach możemy zaobserwować coś podobnego na Śląsku, gdzie lokalni patrioci dążą do Autonomii Śląska. Język śląski, który […]

Kalejdoskop lekturowy – marzec

Już najwyższa pora by nadrobić zaległości w kalejdoskopowym cyklu, a więc zabieram się za prezentację marcowych lektur, o których nie pisałam na blogu. To był początek nowego semestru, w którym rozpoczęłam m.in. zajęcia na temat Holocaustu. To był idealny moment, by wreszcie sięgnąć po znany i ceniony autobiograficzny komiks Arta Spiegelmana: Maus. To historia zmagania się z […]

Lekturowy kalejdoskop – luty 2/2

Pora dokończyć listę lutowych lektur. Wraz z ostatnią lekturą stycznia, o której pisałam tutaj, i kolejnymi egzaminacyjnymi tytułami coraz bardziej przekonywałam się się do gatunku eseistycznego. Czytanie książek krytycznoliterackich i esejów związanych z różnymi czytelniczymi, ale i kulturowymi zjawiskami może być równie, jeśli nie bardziej, fascynujące co lektura dobrego kryminału. Polska do wymiany. Późna nowoczesność i […]

Lolo – Marta Szreder

Miesiąc temu rozczarowałam się filmem Marcina Koszałki, który zrobił upiornie nudny kryminał. Nie będę wnikać szczegóły, bo te znajdziecie w mojej recenzji filmu. Sięgnięcie po książkę Marty Szreder, która stała się inspiracją dla Czerwonego pająka miało na celu sprawdzenie, kto, mówiąc kolokwialnie, schrzanił robotę. Gdyż zarówno opowieść, jak i film powstały na bazie autentycznej historii o krakowskim […]

Morderstwo na mokradłach – Sasza Hady

Ostatnio ciągle mówię, że czuję niechęć do kryminałów, a los sprawia, że w pewnym sensie zostałam zmuszona do sięgnięcia po jeden z nich. I nie powiem – była to dosyć przyjemna lektura. Przede wszystkim podobał mi się trochę krytyczny, trochę ironiczny obraz fanów kryminałów, którzy tak wciągają się w serię zagadek rozwiązywanych przez jednego detektywa, […]

KMS Operacja: Londyn; Romans z trupem w tle – Ewa Stec

Miniony długi weekend upłynął mi pod znakiem lekkich lektur obyczajowo-kryminalnych, domyślnie zabawnych, autorstwa Ewy Stec. Mając w pamięci pozytywne wrażenia z Klubu Matek Swatek i Polowania na Perpetuę, pozostałe dwie powieści autorki miały być gwarancją dobrej rozrywki. Innymi słowy chciałam spędzić te dni w „śmiechowych” konwulsjach. (Wiem, brzmi to masochistycznie). Grupa zdesperowanych matek, które za […]